Leki GLP-1 wyciszają apetyt, ale ich receptory znajdują się także w mózgowym układzie nagrody, który wpływa na motywację i pożądanie. Sprawdzamy, co badania mówią o związku tych leków z libido i jak obserwować swoje samopoczucie w trakcie leczenia.

Czy leki z grupy agonistów receptora GLP-1, takie jak semaglutyd, obniżają libido? Na podstawie obecnych badań nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, ponieważ jedyne randomizowane badanie kliniczne na ten temat objęło zaledwie 24 zdrowych mężczyzn i nie wykazało wpływu leku na popęd seksualny, a w ankietach część użytkowników zgłasza wzrost pożądania, podczas gdy podobnie liczna grupa opisuje jego spadek. Wiemy natomiast, że receptory GLP-1 znajdują się w obszarach mózgu odpowiedzialnych za motywację i odczuwanie przyjemności, dlatego zmiany libido podczas leczenia zasługują na uważną obserwację.
Nie ukrywam, że przyglądam się tym lekom z dużą ostrożnością, ponieważ wiemy, że mogą wywoływać skutki uboczne, a wciąż nie znamy wszystkich konsekwencji ich długotrwałego stosowania. Z doświadczenia lekarskiego wiem też, jak wiele potrafi zmienić regularny ruch połączony z dobrze zbilansowaną dietą, choć rozumiem, że wielu osobom bardzo trudno jest trwale zmienić wieloletnie nawyki. Skoro leki GLP-1 są szeroko dostępne i coraz częściej stosowane także w Polsce, warto zbierać o nich jak najwięcej rzetelnych informacji, i z tej potrzeby powstał ten artykuł.
Stare założenie: leki GLP-1 działają w jelitach i trzustce. Ich wpływ na apetyt jest peryferyjny. Mózg jest w większości przypadków przypadkowy.
Nowe spojrzenie: receptory GLP-1 występują w całym układzie nagrody w mózgu — (w tym w jądrze półleżącym i brzusznym polu nakrywki) - tych samych strukturach, które regulują pożądanie seksualne, motywację i wolę dążenia do czegokolwiek.
Jedzenie, seks, osiągnięcia, więzi — to nie są oddzielne popędy. Działają w oparciu o tę samą infrastrukturę dopaminową.
Głód i pożądanie są ze sobą pierwotnie powiązane. Mezolimbiczny układ dopaminowy — rdzeń mózgu odpowiadający za „chcenie” — ewoluował, aby napędzać dążenie do nagród zapewniających przetrwanie: pożywienia, partnerów, więzi, statusu. Głód i pożądanie seksualne zależą od tego samego dopaminergicznego sygnału „chcenia”. Modulując jeden z nich, oddziałujesz na wszystkie.
GLP-1 jest hormonem wydzielanym przez komórki jelita w odpowiedzi na posiłek, a o tym, jak ściśle przewód pokarmowy łączy się z gospodarką hormonalną, piszemy w artykule o związku zdrowia jelit z hormonami.
Jedyne randomizowane badanie kontrolowane dotyczące GLP-1 i pożądania seksualnego objęło 24 szczupłych, zdrowych mężczyzn przyjmujących lek przez cztery tygodnie. To wszystko. Nie stwierdzono wpływu na libido. Badanie to nie mówi nam jednak prawie nic o kobietach z nadwagą przyjmujących semaglutyd przez rok – a to właśnie one najczęściej przyjmują te leki [1].
Badanie Instytutu Kinseya przeprowadzone na 2000 dorosłych wykazało, że wśród użytkowników GLP-1 18% zgłosiło wzrost popędu seksualnego, a 16% spadek popędu – skutki prawie jednakowe w obu kierunkach [2]. Baza danych zdarzeń niepożądanych FDA odnotowała 182 przypadki dysfunkcji seksualnych związanych z GLP-1 od 2003 roku – słaby sygnał [3].
18% użytkowników GLP-1 zgłosiło wzrost popędu seksualnego. 16% zgłosiło spadek popędu. Skutki prawie jednakowe w obu kierunkach – co pokazuje, że nie jest to prosta historia.

GLP-1 aktywuje receptor serotoninowy 5-HT2C. To ta sama ścieżka, przez którą SSRI (leki przeciwdperesyjne) zmniejszają libido. Teoretycznie może to tłumić popęd seksualny. Ale sama utrata wagi podnosi poziom testosteronu, poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych i poprawia nastrój – a to wszystko podnosi libido. U wielu osób te dwie siły mogą się znosić i przechylać w jedną lub drugą stronę, w zależności od osoby [4].
Szczerze mówiąc: nie wiemy. Brakuje badań dotyczących kobiet. Brakuje danych długoterminowych. Wiemy jednak, że te leki oddziałują na układy nagrody – a indywidualne zróżnicowanie reakcji jest ogromne.
Przed pierwszą dawką odpowiedz szczerze na te pytania: Jak to teraz jest z tym moje libido? Gdzie jest moja motywacja i zapał? Ile radości i entuzjazmu odczuwam w pracy, związkach i życiu codziennym? Zapisz to. To są Twoje wartości odniesienia.
Nie pamiętam, co jadłem na lunch w zeszły wtorek, nie mówiąc już o tym, jaka była moja motywacja do pracy miesiąc temu. Zapisanie tego jest kluczowe. Dlatego raz w tygodniu poświęć 5 minut na zapisanie w dzienniku: Co się zmieniło odkąd zacząłem stosować GLP-1? Czy moja motywacja jest wyższa, czy niższa? Moje pożądanie seksualne? Moja dostępność emocjonalna? Moja potrzeba dążenia do rzeczy, na których mi zależy? Wzorce ujawniają się dopiero z czasem.
Możesz spisywać sobie te odczucia w skali 1-10, by potem łatwiej było Ci porównać wyniki.
Różne GLP-1 inaczej oddziałują na receptory mózgowe. To, co spłyca pożądanie jednej osoby, może uwolnić pragnienie innej. Semaglutyd ≠ tirzepatid ≠ liraglutyd. Jeśli odczuwasz niepożądane osłabienie po zażyciu jednego z nich, inna formuła — lub inna dawka — może nie dać takiego samego efektu.
Jeśli czujesz się słabo po GLP-1, warto zadać sobie pytanie: czy już wcześniej byłem słaby? Czy istnieją inne czynniki hamujące moje pragnienia i motywację — zaburzenia natury psychicznej, lęk, złożone emocje w związku, wypalenie zawodowe, niski poziom testosteronu lub estrogenu, problemy z tarczycą? GLP-1 może nie być jedyną przyczyną.
U kobiet po czterdziestce spadek libido często wiąże się ze zmianami hormonalnymi, które opisujemy w tekście o okresie okołomenopauzalnym, hormonach i wadze. Jeżeli brak energii utrzymuje się mimo dobrych wyników badań, warto przyjrzeć się przyczynom zmęczenia przy prawidłowych wynikach.
Poczucie przygnębienia i odłączenia może mieć też podłoże żywieniowe, dlatego warto sprawdzić, jak niedobory witamin wpływają na psychikę.
Ćwiczenia — szczególnie intensywne — są jednym z najskuteczniejszych narzędzi zwiększających poziom dopaminy, jakimi dysponujemy. Podobnie jak regularny, wysokiej jakości sen. Oba wspierają układ nagrody, który GLP-1 może modulować. Oba są poparte dowodami. Jeśli stosujesz GLP-1, nie są to opcjonalne dodatki. Działają ochronnie.
Sytuacja szybko się zmienia. Lekarze muszą wiedzieć, kiedy pacjenci doświadczają zmian nastroju, libido lub motywacji podczas stosowania tych leków. Dane te napędzają przyszłe badania. Nie bagatelizuj ich. Zgłoś je.
Jeśli robisz jedną rzecz: Ustal punkt odniesienia przed pierwszą dawką — libido, motywację, entuzjazm, motywację, wszystko. Zapisz to. Nie możesz śledzić tego, czego nie zmierzyłeś.
Cel: Nie musisz wybierać między zdrowiem metabolicznym a pełnym, napędzanym pragnieniami życiem. Ale musisz być uważna.
Takie całościowe spojrzenie, w którym lek jest jednym z elementów obrazu zdrowia, stanowi podstawę medycyny funkcjonalnej.
Wiedza o wpływie leków na gospodarkę hormonalną zmienia się szybko, a w BeWell patrzymy na zdrowie całościowo, od badań i odżywiania po przygotowanie organizmu do konkretnego etapu życia. Jeśli planujesz ciążę i chcesz przygotować do niej ciało świadomie, zajrzyj do videobooka Holistyczne przygotowanie do ciąży.
Treści w tym artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Nie odstawiaj leku GLP-1 ani nie zmieniaj jego dawki bez rozmowy z lekarzem prowadzącym, a o niepokojących zmianach nastroju, motywacji lub libido poinformuj go podczas wizyty.