Naturalne odmładzanie twarzy: co naprawdę działa i dlaczego nie kremy

I dlaczego działa nie to, czego uczą reklamy. 

W tym artykule dowiesz się, co stoi za procesami starzenia i jak możesz je odwrócić.

Uwaga, bo dzisiaj spojrzysz o wiele głębiej, niż w lustro. 

Przez lata marketing karmił nas iluzją, że kluczem do wiecznej młodości jest magiczny słoiczek kremu za miliony monet albo szybki, spektakularny zabieg w gabinecie medycyny estetycznej. Współczesna pielęgnacja wciąż próbuje nas przekonać, że starzenie to wyłącznie kwestia grawitacji, zmarszczek i wiotkiej skóry. Kupujemy więc kolejne serum lub kolagen, wierząc, że "wyprasuje" ono ślady upływającego czasu. 

Czas spojrzeć prawdzie w oczy, żaden kosmetyk nie zadziała na prawdziwe przyczyny starzenia skóry…a o nich piszę już poniżej. Na koniec artykułu dowiesz się, co możesz zrobić, aby te procesy zatrzymać, a wiele z nich cofnąć…i nie jest to tak trudne, jakby się wydawało.

Prawdziwe odmładzanie twarzy nie polega na stosowaniu najlepszych nawet kosmetyków, lecz na pobudzeniu tkanek pod skórą.

Starzenie twarzy to proces wielowarstwowy, na który składają się: zanik kości, zrosty powięziowe, przewlekłe napięcie mięśni, spadek mikrokrążenia oraz zastoje limfatyczne. Dlatego najskuteczniejsze metody to techniki manualne, automasaż, joga twarzy i facefitness oraz zadbanie o jakość krwi i uzupełnienie niedoborów, a nie kosmetyki działające jedynie na powierzchni.

Jeśli jesteś w ciąży lub planujesz być, zajrzyj o bezpiecznym praktykowaniu jogi twarzy w tym wyjątkowym czasie.

Czym naprawdę jest starzenie twarzy?

Skóra to zaledwie fasada, ostatni element skomplikowanej układanki tkanek twarzy. To, co naprawdę decyduje o wyglądzie naszej twarzy, dzieje się znacznie głębiej. Gdyby starzenie było tylko kwestią naskórka, wystarczyłoby go odpowiednio nawilżać. Prawda jest jednak trójwymiarowa, biochemiczna i biomechaniczna. Oto co rzeczywiście dzieje się we wszystkich warstwach pod Twoją skórą.

Zapraszam Cię w podróż w głąb tkanek. Zobaczmy, co tak naprawdę dzieje się pod skórą i jak realnie, holistycznie odzyskać młodość.

Zanik kości: dlaczego twarz traci podparcie

Twarz potrzebuje twardego rusztowania. Niestety, z wiekiem kości czaszki – a zwłaszcza kości szczęki, żuchwy oraz krawędzie oczodołów – zaczynają ulegać stopniowemu zanikowi. Kiedy to kostne podparcie się kurczy, nadmiar tkanek miękkich (mięśni, poduszeczek tłuszczowych i skóry) traci punkt oparcia lub tkanki „wciągają się” do środka otworów czaszki. Efekt? Oczodoły się rozszerzają, przez co oczy sprawiają wrażenie głębiej osadzonych i mniejszych, a linia żuchwy traci swoją ostrość, tworząc tzw. „chomiki”. Można wręcz powiedzieć, że mięśnie i skóra tracą swoje naturalne podparcie.  Czy to jest wyrok i równia pochyła? Niekoniecznie. Pomogą odpowiednie techniki manualne, które stymulują tkankę kostną (o tym później) i odpowiednie odżywienie kości przez suplementację (i nie mam tu na myśli wapnia, jak to się potocznie mówi, a kolagen, witaminy i minerały, a zwłaszcza magnez i krzem).

Zrosty tkankowe i utrwalone zmarszczki

Nasze mięśnie mimiczne i pokrywająca je powięź powinny gładko przesuwać się względem siebie. Jednak pod wpływem nawykowej mimiki, stanów zapalnych czy stresu i napięć, tkanki te zaczynają się ze sobą dosłownie "sklejać" – powstają tzw. zrosty. Sklejony, unieruchomiony mięsień kurczy się, twardnieje i permanentnie ciągnie za sobą przytwierdzoną do niego skórę. To w ten sposób powstają głębokie, utrwalone bruzdy, np. nosowo-wargowe czy lwia zmarszczka. To też przyczyna tworzenia się obrzęków i gorszego ukrwienia tkanek i dehydratacji. Tkanka zrośnięta, to tkanka wysuszona. 

Jedyne skuteczne remedium, to głębokie techniki manualne, które rozpracują powyższe zrosty. 

Jak stres i napięcie mięśni wpływają na naszą twarz

Stres to wróg młodości numer jeden! Kiedy żyjemy w ciągłym napięciu, nasze mięśnie są permanentnie skurczone i poskracane. To nie tylko zmienia owal twarzy i prowadzi do bruksizmu, ale też dosłownie odcina dopływ substancji odżywczych do komórek. Napięty jak struna mięsień działa jak zaciśnięta opaska uciskowa – blokuje naczynia krwionośne, uniemożliwiając naturalne odżywienie tkanek. 

Remedium?  Regularny automasaż twarzy (zapraszam Cię na zajęcia jogi twarzy, wszystkiego się nauczysz) oraz praca z emocjami i stresem. Dobra metoda antystresowa to taka, która działa na Ciebie, niezależnie od tego czy to będzie praca z oddechem, taniec, terapia czy np. DRE. 

Zanik mikrokrążenia, czyli dlaczego skóra traci blask

To jeden z najważniejszych aspektów odmładzania twarzy, dlatego napiszę trochę więcej. 

Wraz z wiekiem spada VEGF, czyli czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego (Vascular Endothelial Growth Factor). Spadek jego aktywności z wiekiem prowadzi do dosłownym "przerzedzeniem" i zanikiem sieci naczyń włosowatych w tkankach, które odpowiadają za odżywienie, nawodnienie, natlenienie i detoksykację tkanek. VEGF odpowiada za proces angiogenezy, czyli tworzenia nowych naczyń krwionośnych oraz utrzymywania elastyczności i drożności tych już istniejących. U osób starszych zagęszczenie naczyń włosowatych w skórze właściwej spada nawet o 30-40% w porównaniu do skóry młodej.

Mniejsza liczba naczyń to drastycznie mniej tlenu i substancji odżywczych docierających do komórek i gorsze oczyszczanie komórkowe. Skóra przechodzi w stan chronicznego niedotlenienia, staje się blada, szara, pergaminowa i podatna na wiotczenie. Często pojawiają się przebarwienia, trądzik i zmarszczki. 

Co pomoże? Tu mamy do dyspozycji bardzo szeroki wachlarz działań. Ćwiczenie mięśni twarzy, czyli Joga Twarzy i Facefitness – wprowadzamy element ruchu. Automasaż, terapia próżniowa i terapie manualne – to kolejne możliwości, o których zaraz napiszę więcej. Niezastąpione jest także umiejętne saunowanie na zmianę ze schładzaniem. 

I moje ulubione metody, czyli głębokie i intensywne techniki manualne, które także wpływają na podtrzymanie mikrokrążenia w tkankach. Jak to działa?  W medycynie nazywa się to mechanotransdukcją – to zdolność komórek do zamiany bodźca mechanicznego (ucisku, rozciągania, podciśnienia) na sygnał biochemiczny. Kiedy wykonujesz głęboki masaż lub terapię próżniową twarzy, generujesz ucisk na komórki śródbłonka naczyń. Wywołujesz miejscowe, kontrolowane i chwilowe niedotlenienie tkankowe (poprzez uścisk), po którym następuje gwałtowne przekrwienie. Komórki w odpowiedzi na ten stres mechaniczny aktywują Czynnik Indukowany Niedotlenieniem 1-alfa, który jest bezpośrednim "włącznikiem" genu odpowiedzialnego za produkcję VEGF.

Mówiąc prosto: masaż dosłownie zmusza organizm do produkcji VEGF, uruchamiając proces neoangiogenezy (tworzenia nowych naczyń włosowatych). Tak właśnie terapie manualne rozpoczynają Twoje odmładzanie. 

Zastoje limfatyczne a obrzęki i opadanie owalu twarzy

Układ limfatyczny to system kanalizacyjny naszej twarzy – odpowiada za odprowadzanie toksyn, produktów przemiany materii oraz zbędnych płynów. Kiedy ten system przestaje działać sprawnie, twarz zaczyna puchnąć, zmieniają się rysy twarzy, skóra traci zdrowy koloryt. 

W przeciwieństwie do układu krwionośnego, który ma swoją autonomiczną pompę – serce, układ limfatyczny jest całkowicie zależny od czynników zewnętrznych. Limfa porusza się w naczyniach głównie dzięki skurczom mięśni szkieletowych i mimicznych oraz elastyczności otaczającej ich powięzi. Co ją blokuje w tkankach twarzy?

  • Chroniczny hipertonus mięśniowy: skurczone mięśnie (np. żwacze, mięśnie szyi czy mięsień okrężny oka) zaciskają naczynia limfatyczne. Zaciśnięte naczynie nie jest w stanie przepchnąć płynu dalej. Napięcia w obrębie czepca ścięgnistego, mięśni mostkowo-obojczykowo-sutkowych (MOS) oraz okolic podżuchwowych i obojczykowych zamykają główne drogi odpływu limfy z twarzy w kierunku klatki piersiowej.
  • Zrosty powięziowe: kiedy powięź traci elastyczność i skleja się z mięśniami, przestrzeń śródmiąższowa, przez którą przebiegają kapilary limfatyczne, ulega drastycznemu zwężeniu. Limfa utyka w tkankach.
  • Wady postawy, wymuszona postawa ciała (np. zgarbienie, praca siedząca) lub obcisłe ubranie (zwłaszcza biustonosz z fiszbinami) blokują odpowiedni odpływ limfy. 

Przewlekły obrzęk limfatyczny uruchamia na poziomie komórkowym bardzo niekorzystne procesy. 

Ciągły, napierający ciężar zalegającej limfy działa jak powolne obciążenie. Z czasem więzadła twarzy rozciągają się i tracą swoją elastyczność. W efekcie ciężaru tkanki opadają w dół, tworząc głębokie bruzdy nosowo-wargowe, linie marionetki oraz zniekształcając owal twarzy.

Zablokowana limfa sprawia, że środowisko śródmiąższowe staje się kwaśne i toksyczne. W takich warunkach fibroblasty drastycznie zwalniają swoją pracę, przechodząc w stan przedwczesnego starzenia komórkowego. 

Co dodatkowo przyspiesza starzenie twarzy? Cukier, alkohol i papierosy

Nie oszukamy biologii, jeśli codziennie serwujemy organizmowi substancje, które dewastują go na poziomie komórkowym. Cukier, alkohol i papierosy to najlepsi przyjaciele przedwczesnego starzenia. 

Każdy skok glukozy we krwi po zjedzeniu słodyczy czy wysoko przetworzonych węglowodanów to paliwo dla powstawania zaawansowanych produktów glikacji (AGEs). Cukier dosłownie „karmelizuje” Twój kolagen, pozbawiając skórę plastyczności. 

Alkohol potężnie odwadnia macierz międzykomórkową, sprawiając, że skóra z dnia na dzień traci blask i staje się wiotka. Co więcej, powoduje nagłe rozszerzanie naczyń krwionośnych, co przy regularnym spożywaniu prowadzi do ich trwałego pękania oraz nasila stany zapalne i obrzęki.

O przyspieszonych procesach starzenia z powodu stanów zapalnych przeczytasz tutaj.

Każdy wypalony papieros wywołuje długotrwały skurcz naczyń krwionośnych. Tkanki twarzy przechodzą w stan niedotlenienia (hipoksji). Dym tytoniowy dostarcza biliony wolnych rodników, które niszczą elastynę i aktywują enzymy odpowiedzialne za bezwzględną degradację istniejącego jeszcze kolagenu. Na dodatek palacze mają wysokie niedobory witaminy C, co wpływa na spadek produkcji kolagenu i kruszenie naczyń krwionośnych oraz gorsze przyswajanie żelaza. 

Jak odmłodzić twarz naturalnie? Skuteczne metody

Skoro wiemy już, gdzie leży źródło problemu, czas na rozwiązania. Pewnie wydaje Ci się, że zahamowanie procesów starzenia jest trudne i czasochłonne, ale nie musi tak być. Jak zawsze, trzeba zacząć od najprostszego: po pierwsze nie szkodzić 😉 I tu możesz wrócić do poprzedniego punktu. 

Drugi krok, to poznanie narzędzi, dzięki którym w krótkim czasie, samodzielnie, pobudzisz tkanki swojej twarzy do regeneracji.  Są to automasaże oraz ćwiczenia wzmacniające mięśnie twarzy, czyli Facefitness i Joga Twarzy. Krótkie, ale systematyczne działania potrafią odjąć twarzy wiele lat – widzę to na co dzień u swoich klientek, które uczyły się na moich warsztatach. 

Co jeszcze? Warto regularnie korzystać z głębokich terapii manualnych tkanek, i tutaj żadne masaże kosmetyczne, bankietowe czy Kobido nie będą sięgały wystarczająco głęboko. Mogą jedynie doraźnie poprawić ukrwienie i dotlenienie tkanek, ale brak w nich technik antyzrostowych, co jest podstawą manualnego odmładzania. Mają jednak ważną zaletę: masaże relaksacyjne twarzy niwelują napięcia mięśniowe, stymulują produkcję serotoniny i powodują uwolnienie stresu. Pisałam powyżej, jak ważne jest uwalnianie tkanek od długotrwałych napięć. 

Moim ulubionym flagowym zabiegiem jest Modelujący Lifting Twarzy Marie Margo, dzięki któremu przywracam odpowiednie właściwości tkanek swoim klientkom. 

To bardzo szeroki wachlarz technik manualnych, które dobiera się odpowiednio do potrzeb twarzy i jej typu starzenia. Poprzez specyficzne, silne chwyty rozbijamy zrosty międzymięśniowe i powięziowe, uwalniając zablokowane tkanki. Zabieg  ten stymuluje wszystkie typy tkanek w tym okostną, co przeciwdziała atrofii rusztowania twarzy. Dodatkowo doskonale odprowadza zastoje limfatyczne, zmiękcza stwardniałe struktury i natychmiastowo przywraca prawidłowe ukrwienie obwodowe. 

Inne techniki wpływające na odmłodzenie twarzy i ciała, to akupresura, masaże narzędziowe takie jak Gua Sha, stymulacja rollerami typu Lyapko (nie przebijające skóry). Wszystkie metody dobieram zawsze do typu twarzy, także częstotliwość ich stosowania, co jest ważnie jeśli nie chcesz wywołać skutku odwrotnego do zamierzonego. Skuteczniejsze jest krótkie i mocne bodźcowanie tkanek, niż długotrwałe przestymulowanie i zmęczenie twarzy. 

I nie mam tu na myśli malutkich baniek silikonowych. Nie ujmując im dobroczynnego działania, wybieram mocniejsze rozwiązania: szklane bańki do twarzy lub próżnię aparatową. 

Odmładzanie twarzy terapią próżniową: na czym to polega i jak działa

Podczas gdy większość technik manualnych opiera się na ucisku, próżnia działa w drugą stronę – wykorzystuje siłę trakcji trójwymiarowej (unoszenia i rozciągania).

 Mechanizm opiera się tutaj na wytworzeniu podciśnienia, które delikatnie zasysa i unosi tkankę, odklejając skórę oraz powięź od głębszych warstw mięśniowych. To natychmiastowo rozbija zrosty powięziowe, rozszerza naczynia krwionośne (wywołując kontrolowane przekrwienie) i zmusza kapilary do regeneracji. Tkanki zyskują potężny zastrzyk tlenu i substancji budulcowych. 

Pod wpływem próżni, fibroblasty aktywują syntezę enzymów, które wybiórczo degradują stary, zesztywniały w wyniku glikacji kolagen. Równolegle dochodzi do pobudzenia produkcji nowego elastycznego kolagenu. Tkanka przechodzi proces głębokiej restrukturyzacji. Próżnia pozwala także skutecznie odwrócić proces zaniku naczyń krwionośnych postępujący z wiekiem. 

Pojawienie się wybroczyn w trakcie terapii próżniowej nie jest błędem w sztuce ani powikłaniem. Z medycznego punktu widzenia to kontrolowany, wysoce pożądany efekt terapeutyczny, który uruchamia zjawisko znane jako miejscowa autohemoterapia. Wydostanie się własnej krwi do przestrzeni śródmiąższowej działa na organizm jak naturalny biologiczny stymulator. 

Piękno płynie z wewnątrz: jakość krwi a kondycja tkanek twarzy

Możemy intensywnie masować twarz i korzystać z wielu zabiegów, ale jeśli w Twoich żyłach płynie "uboga" krew, komórki nie będą miały z czego budować nowego kolagenu ani jak się regenerować. Prawdziwe odmładzanie zaczyna się na poziomie biochemicznym. Skóra to odbicie Twojego wnętrza. Zanim zainwestujesz w drogie zabiegi, wycisz stany zapalne w organizmie i uzupełnij niedobory komórkowe. Podstawą są regularne badania. Hemoglobina oraz żelazo całkowite muszą być w normie, ale kluczowa jest ferrytyna (białko magazynujące żelazo). Jej funkcjonalna norma dla promiennej, zdrowej skóry to minimum 70 ng/ml. Jeśli ferrytyna jest niska, Twój organizm przechodzi w tryb awaryjny – tlen jest wysyłany do narządów życiowych (serce, mózg), a skóra na twarzy zostaje niedożywiona i zmniejsza się potencjał komórek do regeneracji. 

Tutaj dowiesz się co zrobić, aby lepiej wchłaniać żelazo i podnieść poziom ferrytyny. 

Co warto suplementować (po weryfikacji niedoborów)? 

  • Witamina C – absolutny kofaktor; bez niej proces syntezy nowego kolagenu w ogóle nie ruszy. 
  • B-complex – wspiera układ nerwowy, tonuje stres (mniej napięć) i dba o metabolizm komórkowy. 
  • Kolagen (peptydy o niskiej masie cząsteczkowej) – dostarcza aminokwasów do budowy wszystkich tkanek. (Tutaj przeczytasz wszystko o prawidłowej suplementacji kolagenu.
  • Magnez – naturalny pogromca stresu, relaksuje spięte włókna mięśniowe. 
  • Witaminy A, D3, E – potężna tarcza antyoksydacyjna chroniąca komórki przed starzeniem. 
  • Krzem – kluczowy budulec tkanki łącznej, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. 
  • Siarka  - przyjmowana do wewnątrz stanowi niezbędny budulec aminokwasów tworzących mostki dwusiarczkowe, które nadają strukturę i stabilność włóknom kolagenu, wzmacniając jędrność skóry od środka.

Warto też sięgać po mądrość naturoterapii – regularne picie naparu z czerwonych daktyli (Jujube) lub jagód goji to tradycyjny sposób na odżywienie krwi, poprawę witalności i dostarczenie skórze bomby antyoksydacyjnej. 

Medycyna estetyczna: wisienka na dobrze przygotowanym torcie

Czy jako terapeutka manualna odrzucam medycynę estetyczną? Nie! Jestem tu za mądrym i uważnym wyborem metod i unikam tych, których szkodliwość jest dowiedziona badaniami (i doświadczeniem). Uważam jednak, że należy bezwzględnie zmienić kolejność działań. Zabiegi wykonane przez wykwalifikowanego lekarza mogą być wspaniałym uzupełnieniem, pod warunkiem, że tkanki są wcześniej odpowiednio przygotowane manualnie – rozluźnione, odżywione, oczyszczone i samodzielnie „serwisowane” przez ćwiczenia i automasaże.  

Jakie zabiegi mają głęboki sens w połączeniu z terapią manualną?  I czy te techniki się „nie gryzą”? 

  • Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym: genialny stymulator autologiczny. Warunek? Zdrowa krew, wysoka ferrytyna i brak aktywnych chorób autoimmunologicznych. 
  • Dermapen (mikronakłuwanie frakcyjne): mechaniczna stymulacja, która zmusza skórę do autonaprawy i powoduje zagęszczenie się tkanki. Nie można jednak nadużywać tej metody z uwagi na limit podziałów komórkowych i ryzyko tworzenia się blizn w tkankach. 
  • Stymulatory tkankowe i lasery: dają komórkom silny impuls do pracy. Pamiętaj jednak: jeśli masz niedobory białkowe , witaminowe i mineralne a w tkankach są  zastoje i zrosty, efekty będą mizerne, bo tkankom będzie brakowało zasobów do regeneracji. 

Podsumowanie: prawdziwe odmładzanie twarzy

Starzenie to proces wielowymiarowy, ukryty głęboko pod powierzchnią skóry. Zamiast walczyć z nim za pomocą drogi na skróty, podejdźmy do tematu z szacunkiem dla fizjologii. Twoja twarz ma ogromną zdolność do samoregeneracji – musisz jej tylko stworzyć do tego odpowiednie warunki. 

Jeśli pobudzisz swoje tkanki do pracy, wykluczysz to co im szkodzi, wyciszysz układ nerwowy i doenergetyzujesz komórki, możesz spodziewać się niesamowitych efektów!

Do zobaczenia na @Twarzologia, na warsztatach i w gabinecie!

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani indywidualnej diagnostyki. Suplementację wprowadzaj po weryfikacji niedoborów, a wybór zabiegów estetycznych konsultuj z wykwalifikowanym specjalistą.

Źródła

Bibliografia:

Kopiuj link
0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Link artykułu został skopiowany.
Koszyk0
Twój koszyk
Produkt został dodany Koszyk został zaktualizowny Produkt został usunięty Brak produktów na stanie Wprowadziłeś nieprawidłową wartość

Brak produktów w koszyku.