GLP-1 wyciszają napady związane z jedzeniem — ale docierają do tych samych obwodów mózgowych, które odpowiadają za seks, motywację i pożądanie. Oto, co faktycznie pokazują badania.

Nie będę ściemniać - jest to lek, któremu osobiście przyglądam się z dużą podejrzliwością. Wiem, że występują po nim skutki uboczne - wiem też, że nie znamy długofalowych konsekwencji jego przyjmowania. Wiem, że dopasowanie się do rytmu dobowego, regularny ruch i zbilansowana dieta oraz przestrzeganie tych zasad - jest w stanie bardzo wiele zmienić. Wiem też, że wielu osobom bardzo bardzo trudno jest zmienić wieloletnie przyzwyczajenia długofalowo. Myślę, że skoro lek ten i tak jest dostępny na rynku i szeroko stosowany - warto jest zbierać jak największa ilość rzetelnych informacji na jego temat. Stąd też pojawił się ten artykuł.
GLP-1 są dostępne na rynku od lat, wiemy, że stosuje je coraz więcej Polaków i Polek. Pamietajmy, że nasza wiedza dotycząca jego skutków ubocznych cały czas ewoluuje.
Nie chodzi tu tylko o nudności. NIe mówimy nawet o utracie masy mięśniowej. Jest ciszej. Eliza - kiedyś była ambitna, pełna zapału i głęboko zaangażowana w swoje małżeństwo… mówi, że czuje się dobrze. Ale… jest trochę przygnębiona, jakby była odłączona lub „offline”.
Inny pacjent, który od lat cierpiał na zaburzenia odżywiania z napadami objadania się. Ciągła obsesja na punkcie jedzenia. Jedzenie zajmowało ogromną przestrzeń w jego głowie. Odkąd zaczął stosować Semaglutyd, “gadanina” w jego głowie zniknęła. Jest bardziej obecny dla swoich dzieci. Bardziej skupiony w pracy. Mówi, że dzięki temu odzyskał życie.
Oba te doświadczenia są prawdziwe. Oba mają miejsce w przypadku tej samej klasy leków.
W tym artykule przejdziemy przez analizę, co dzieje się w mózgu podczas przyjmowania tych leków, czy to rozdmuchane zjawisko utraty motywacji jest prawdziwe – i czego wciąż nie wiemy.
Jeśli przyjmujesz GLP-1 i zauważasz zmiany nastroju, motywacji lub pragnienia – lub zastanawiasz się, czy zacząć – to właśnie chciałabym z Tobą przeanalizować: Twój poziom testosteronu, estrogenu, stan tarczycy i pełny obraz metaboliczny a leki. Przyjrzyjmy się zatem całości
Stare założenie: leki GLP-1 działają w jelitach i trzustce. Ich wpływ na apetyt jest peryferyjny. Mózg jest w większości przypadków przypadkowy.
Nowe spojrzenie: receptory GLP-1 występują w całym układzie nagrody w mózgu — (w tym w jądrze półleżącym i brzusznym polu nakrywki) - tych samych strukturach, które regulują pożądanie seksualne, motywację i wolę dążenia do czegokolwiek.
Jedzenie, seks, osiągnięcia, więzi — to nie są oddzielne popędy. Działają w oparciu o tę samą infrastrukturę dopaminową.
Głód i pożądanie są ze sobą pierwotnie powiązane. Mezolimbiczny układ dopaminowy — rdzeń mózgu odpowiadający za „chcenie” — ewoluował, aby napędzać dążenie do nagród zapewniających przetrwanie: pożywienia, partnerów, więzi, statusu. Głód i pożądanie seksualne zależą od tego samego dopaminergicznego sygnału „chcenia”. Modulując jeden z nich, oddziałujesz na wszystkie.
Jedyne randomizowane badanie kontrolowane dotyczące GLP-1 i pożądania seksualnego objęło 24 szczupłych, zdrowych mężczyzn przyjmujących lek przez cztery tygodnie. To wszystko. Nie stwierdzono wpływu na libido. Badanie to nie mówi nam jednak prawie nic o kobietach z nadwagą przyjmujących semaglutyd przez rok – a to właśnie one najczęściej przyjmują te leki [1].
Badanie Instytutu Kinseya przeprowadzone na 2000 dorosłych wykazało, że wśród użytkowników GLP-1 18% zgłosiło wzrost popędu seksualnego, a 16% spadek popędu – skutki prawie jednakowe w obu kierunkach [2]. Baza danych zdarzeń niepożądanych FDA odnotowała 182 przypadki dysfunkcji seksualnych związanych z GLP-1 od 2003 roku – słaby sygnał [3].
18% użytkowników GLP-1 zgłosiło wzrost popędu seksualnego. 16% zgłosiło spadek popędu. Skutki prawie jednakowe w obu kierunkach – co pokazuje, że nie jest to prosta historia.

GLP-1 aktywuje receptor serotoninowy 5-HT2C. To ta sama ścieżka, przez którą SSRI (leki przeciwdperesyjne) zmniejszają libido. Teoretycznie może to tłumić popęd seksualny. Ale sama utrata wagi podnosi poziom testosteronu, poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych i poprawia nastrój – a to wszystko podnosi libido. U wielu osób te dwie siły mogą się znosić i przechylać w jedną lub drugą stronę, w zależności od osoby [4].
Szczerze mówiąc: nie wiemy. Brakuje badań dotyczących kobiet. Brakuje danych długoterminowych. Wiemy jednak, że te leki oddziałują na układy nagrody – a indywidualne zróżnicowanie reakcji jest ogromne.
Przed pierwszą dawką odpowiedz szczerze na te pytania: Jak to teraz jest z tym moje libido? Gdzie jest moja motywacja i zapał? Ile radości i entuzjazmu odczuwam w pracy, związkach i życiu codziennym? Zapisz to. To są Twoje wartości odniesienia.
Nie pamiętam, co jadłem na lunch w zeszły wtorek, nie mówiąc już o tym, jaka była moja motywacja do pracy miesiąc temu. Zapisanie tego jest kluczowe. Dlatego raz w tygodniu poświęć 5 minut na zapisanie w dzienniku: Co się zmieniło odkąd zacząłem stosować GLP-1? Czy moja motywacja jest wyższa, czy niższa? Moje pożądanie seksualne? Moja dostępność emocjonalna? Moja potrzeba dążenia do rzeczy, na których mi zależy? Wzorce ujawniają się dopiero z czasem.
Możesz spisywać sobie te odczucia w skali 1-10, by potem łatwiej było Ci porównać wyniki.
Różne GLP-1 inaczej oddziałują na receptory mózgowe. To, co spłyca pożądanie jednej osoby, może uwolnić pragnienie innej. Semaglutyd ≠ tirzepatid ≠ liraglutyd. Jeśli odczuwasz niepożądane osłabienie po zażyciu jednego z nich, inna formuła — lub inna dawka — może nie dać takiego samego efektu.
Jeśli czujesz się słabo po GLP-1, warto zadać sobie pytanie: czy już wcześniej byłem słaby? Czy istnieją inne czynniki hamujące moje pragnienia i motywację — zaburzenia natury psychicznej, lęk, złożone emocje w związku, wypalenie zawodowe, niski poziom testosteronu lub estrogenu, problemy z tarczycą? GLP-1 może nie być jedyną przyczyną.
Ćwiczenia — szczególnie intensywne — są jednym z najskuteczniejszych narzędzi zwiększających poziom dopaminy, jakimi dysponujemy. Podobnie jak regularny, wysokiej jakości sen. Oba wspierają układ nagrody, który GLP-1 może modulować. Oba są poparte dowodami. Jeśli stosujesz GLP-1, nie są to opcjonalne dodatki. Działają ochronnie.
Sytuacja szybko się zmienia. Lekarze muszą wiedzieć, kiedy pacjenci doświadczają zmian nastroju, libido lub motywacji podczas stosowania tych leków. Dane te napędzają przyszłe badania. Nie bagatelizuj ich. Zgłoś je.
Jeśli robisz jedną rzecz: Ustal punkt odniesienia przed pierwszą dawką — libido, motywację, entuzjazm, motywację, wszystko. Zapisz to. Nie możesz śledzić tego, czego nie zmierzyłeś.
Cel: Nie musisz wybierać między zdrowiem metabolicznym a pełnym, napędzanym pragnieniami życiem. Ale musisz być uważny.