Słowo „guz” w opisie badania obrazowego wywołuje lęk. Dla wielu pacjentów brzmi jak gotowa diagnoza. Tymczasem guz, naciek, guzek czy torbiel opisują przede wszystkim wygląd zmiany, nie zawsze wyjaśniają jej pochodzenie.
W rzadkich przypadkach podobny obraz mogą powodować choroby pasożytnicze. Wywołany przez nie stan zapalny, ziarniniaki, martwica, włóknienie lub torbiele bywają trudne do odróżnienia od nowotworu pierwotnego, przerzutu, chłoniaka czy guza układu nerwowego.
Nie oznacza to, że każda niejasna zmiana jest skutkiem zakażenia. Pokazuje jednak, jak ważne są dokładna diagnostyka, prawidłowo zebrany wywiad oraz potwierdzenie rozpoznania przed rozpoczęciem obciążającego leczenia.
Artykuł sponsorowany

Pasożyt nie zawsze tworzy widoczną strukturę, którą łatwo rozpoznać. Często to organizm buduje wokół niego zmianę przypominającą guz.
Może powstać:
W badaniu USG, tomografii komputerowej lub rezonansie taka zmiana może mieć kształt, gęstość i sposób wzmocnienia podobny do procesu nowotworowego.
Największe trudności pojawiają się wtedy, gdy zakażenie rozwija się w nietypowym miejscu albo nie powoduje charakterystycznych objawów.
U kobiety po 60. roku życia przez kilka miesięcy występowały bóle w okolicy dróg żółciowych i gorączka. Badania obrazowe wykazały niejednorodną, słabo odgraniczoną zmianę w wątrobie. Ze względu na jej wygląd rozważano między innymi przerzut nowotworowy.
Ważnym sygnałem była znaczna eozynofilia, czyli zwiększona liczba jednego z rodzajów białych krwinek. Biopsja wykazała ziarniniakowe zapalenie z licznymi eozynofilami, a badania serologiczne potwierdziły toksokarozę.
Po zastosowanym leczeniu zmiany ustąpiły.
Ten przypadek pokazuje, że ostatecznego rozpoznania nie należy opierać na jednym wyniku. Dopiero połączenie obrazu radiologicznego, badań krwi, biopsji i serologii pozwoliło ustalić rzeczywistą przyczynę choroby.
U 91-letniej pacjentki przez około dziesięć miesięcy pogarszało się widzenie w jednym oku. Występowały zmętnienie ciała szklistego oraz białe nacieki w obrębie siatkówki. Obraz sugerował zakażenie albo chłoniaka wewnątrzgałkowego.
Pierwsze badania nie dały odpowiedzi. Nie potwierdzono zakażenia wirusowego ani charakterystycznych cech chłoniaka. Dopiero biopsja pobrana bezpośrednio z miejsca nacieku wykazała obecność Toxoplasma gondii.
To ważna lekcja diagnostyczna: wynik ujemny nie zawsze wyklucza chorobę. Znaczenie ma nie tylko rodzaj badania, lecz także jakość próbki i miejsce jej pobrania.
Bąblowica zwykle kojarzona jest z wątrobą lub płucami. Znacznie rzadziej torbiel rozwija się w obrębie kręgosłupa i kanału kręgowego.
U 11-letniej dziewczynki przez kilka lat narastały trudności w chodzeniu, ból pleców oraz zaburzenia funkcji pęcherza. Badanie obrazowe wykazało torbielowatą zmianę uciskającą rdzeń. Początkowo brano pod uwagę guzy występujące w tej okolicy.
Dopiero badanie materiału pobranego ze zmiany ujawniło elementy Echinococcus granulosus.
Rozpoznanie bąblowicy jest istotne również ze względów bezpieczeństwa. Naruszenie torbieli może spowodować rozsiew jej zawartości i gwałtowną reakcję nadwrażliwości. Dlatego podejrzenie tej choroby może zmienić sposób planowania biopsji lub operacji.
Dirofilarioza może prowadzić do powstania pojedynczego guzka w płucu. Larwa pasożyta zatrzymuje się w niewielkim naczyniu, powodując zakrzep, miejscowy zawał i reakcję ziarniniakową.
Taki guzek może wyglądać jak rak płuca lub przerzut.
W analizowanej serii większość pacjentów nie miała żadnych objawów, a zmiany wykrywano przypadkowo. Rozpoznanie ustalano najczęściej dopiero po chirurgicznym usunięciu guzka i przeprowadzeniu badania histopatologicznego.
Brak gorączki, prawidłowe podstawowe wyniki badań i dobre samopoczucie nie wystarczały więc do wykluczenia ani zakażenia, ani nowotworu.
U 49-letniego mężczyzny wykryto torbielowatą zmianę żołądka oraz ognisko zapalne w płucu. Podczas operacji zauważono liczne drobne guzki na otrzewnej, jelicie i powierzchni wątroby.
Taki obraz mógł sugerować rozsiany proces nowotworowy.
W usuniętej zmianie znaleziono jednak przywrę z rodzaju Paragonimus, a w węźle chłonnym jej jaja i naciek zapalny z eozynofilami. Ponownie zebrany wywiad ujawnił, że pacjent wielokrotnie spożywał kraby słodkowodne.
Dopiero zestawienie zmian w kilku narządach, wyniku histopatologicznego i sposobu żywienia pozwoliło połączyć wszystkie elementy w jedną diagnozę.
Jednym z najbardziej zaskakujących przypadków była duża, naciekająca zmiana w okolicy głowy trzustki.
Tomografia, rezonans magnetyczny i endosonografia przemawiały za nowotworem. Również biopsja cienkoigłowa została oceniona jako odpowiadająca gruczolakorakowi. Pacjent przeszedł rozległą operację metodą Whipple’a.
Pełne badanie materiału pooperacyjnego nie potwierdziło jednak raka. Wykazało pseudoguz zapalny związany z Ascaris lumbricoides.
Przypadek ten pokazuje ograniczenia małych próbek. Fragment pobrany podczas biopsji nie zawsze odzwierciedla charakter całej zmiany, szczególnie gdy występują rozległe zapalenie, martwica i włóknienie.
U 62-letniego mężczyzny stwierdzono nieregularne pogrubienie ściany pęcherzyka żółciowego naciekające sąsiednią część wątroby. Obraz sugerował raka pęcherzyka lub dróg żółciowych.
Pacjent był jednak w dobrym stanie, a markery CEA i CA 19-9 pozostawały prawidłowe. Nie wykluczało to nowotworu, ale stanowiło jedną z diagnostycznych niespójności.
Po operacji badanie histopatologiczne wykazało amebomę oraz trofozoity Entamoeba histolytica. Dopiero identyfikacja pasożyta pozwoliła ustalić właściwe rozpoznanie.
U 14-letniego chłopca pochodzącego z Wietnamu pojawiły się bóle pleców, trudności w chodzeniu, niedowład nóg i okresowe zatrzymanie moczu. Rezonans wykazał zmianę w kanale kręgowym, interpretowaną przede wszystkim jako guz.
Po operacji w materiale stwierdzono skoleks, przyssawki, haczyki oraz ścianę torbieli charakterystyczną dla wągra Taenia solium.
Warto przy tym pamiętać, że wągrzyca powstaje po połknięciu jaj tasiemca, a nie wskutek zjedzenia niedogotowanej wieprzowiny zawierającej larwy. Ta druga sytuacja prowadzi do tasiemczycy jelitowej.
Do ponownej oceny rozpoznania powinny skłaniać przede wszystkim wyniki, które nie tworzą spójnego obrazu.
Uwagę mogą zwrócić:
Żaden z tych elementów samodzielnie nie potwierdza zakażenia. Eozynofilia może nie występować, prawidłowe markery nowotworowe nie wykluczają raka, a dodatnia serologia może oznaczać jedynie przebyty kontakt z pasożytem.

Opisane przypadki są rzadkie. Nie uzasadniają przekonania, że za większością zmian guzowatych stoją pasożyty. Pokazują jednak, że obraz radiologiczny, nawet bardzo sugestywny nie zawsze jest równoznaczny z ostateczną diagnozą.
Największą wartość ma połączenie:
Jeśli wyniki są niespójne, zasadne może być ponowne przeanalizowanie materiału, poszerzenie diagnostyki lub uzyskanie drugiej opinii. Nie chodzi o zastępowanie częstych rozpoznań rzadkimi, lecz o niedopuszczenie, aby jedno silne skojarzenie zamknęło drogę do ustalenia rzeczywistej przyczyny choroby.
Guz nie zawsze oznacza nowotwór. Czasem jest sygnałem zupełnie innego procesu, którego rozpoznanie wymaga czasu, doświadczenia i diagnostycznej czujności.
mgr farm. Marcin Mól
„Biała Księga Raka”
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani indywidualnej diagnostyki. Opisane przypadki są rzadkie i nie powinny stanowić podstawy do kwestionowania postawionego rozpoznania. Jeżeli masz wątpliwości dotyczące wyniku badania obrazowego lub histopatologicznego, omów je ze swoim lekarzem prowadzącym.